kaplanstwo

Kapłaństwo jest to sakrament, który daje władzę głoszenia Słowa Bożego, składania ofiary Mszy Świętej i udzielania sakramentów świętych oraz łaskę do godnego ich wykonywania.

 

Sakrament Kapłaństwa ustanowił Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy w Wielki Czwartek słowami: "To czyńcie na moją pamiątkę" /Łk 22,19/.

 

Sakrament święceń jest sakramentem, dzięki któremu posłanie, powierzone przez Chrystusa Apostołom, nadal jest spełniane w Kościele aż do końca czasów. Jest to więc sakrament posługi apostolskiej. Obejmuje on trzy stopnie: episkopat, prezbiterat i diakonat / KKK: 1536/.

 

Powołanie jest łaską, która musi trafić na odpowiedni grunt, aby się przyjęła. Musi być otoczone szczególną troską, mieć odpowiednie środowisko rodzinne i towarzyskie, aby się rozwinęło. Musi być przez samego powołanego strzeżone, aby nie zgasło.

O tę szczególną atmosferę i klimat duchowy, każe Kościół zabiegać rodzinom powołanych, a wszystkim wiernym każe się modlić o dobrych kapłanów i diakonów.

W naszym kościele modlimy się o liczne i święte powołania kapłańskie i zakonne, za kapłanów pochodzących z parafii, pracujących w parafii obecnie i w minionych latach, szczególnie w każdy czwartek miesiąca - a szczególnie w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu.

Kapłani posługujący w parafii, polecają się modlitwom parafian.

W każdy pierwszy czwartek miesiąca, zyskać można odpust pod zwykłymi warunkami.

Jeżeli jesteś młodym człowiekiem i myślisz o kapłaństwie lub o życiu zakonnym, nie bój się odpowiedzieć na wezwanie Jezusa i pójść za Nim! Na ziemi żyje się tylko raz – nie można daru życia zmarnować!
Wszelkich informacji udzieli Ci ks. Proboszcz, albo księża duszpasterze.
Przyjdź albo zadzwoń!

 

Kodeks Prawa Kanonicznego podaje następujące kryteria do przyjęcia sakramentu kapłaństwa:
• przyjęty sakrament chrztu świętego, bierzmowania,
• nienaganna wiara i poprawne obyczaje,
• dobrowolne przyjęcie celibatu i ślubu posłuszeństwa,
• ukończone studia filozoficzno-teologiczne,
• ukończony wiek kolejno: 23 lata do święceń diakonatu, 25 lat do święceń prezbiteriatu, oraz 35 lat do święceń episkopatu (por. KKK 1577-1580).
Kapłanem może być każdy, kogo Bóg do tego powoła. Wszyscy chrześcijanie mają obowiązek modlić się o liczne i dobre powołania kapłańskie.

 

Sakramentu Kapłaństwa udziela biskup przez włożenie rąk na głowę kandydata i modlitwę do Ducha Świętego. Namaszcza też jego dłonie i podaje do rąk kielich do odprawiania Mszy Świętej.

 

Są trzy sakramentalne stopnie posługi tego urzędu:
• diakonat
• kapłaństwo
• biskupstwo

Diakon:
Zadaniem diakona, jest uroczyste udzielanie chrztu św., przechowywanie i rozdzielanie Eucharystii, asystowanie i błogosławienie w imieniu Kościoła związkom małżeńskim, udzielanie Wiatyku umierającym, czytanie wiernym Pisma Świętego nauczanie ludu, przewodniczenie nabożeństwom o modlitwie wiernych, sprawowanie sakramentaliów, przewodniczenie obrzędom żałobnym i pogrzebowym (KK 29). Diakonami mogą zostać również mężczyźni żonaci.

Kapłan:
Kapłani, uczestnicząc na swoim stopniu święceń w urzędzie jednego Pośrednika, Chrystusa (1 Tm 2,5), zwiastują wszystkim Słowo Boże. Swój zaś święty urząd sprawują przede wszystkim w kulcie Eucharystii, w której działając w zastępstwie Chrystusa i głosząc Jego tajemnicę, łączą modlitwy wiernych z ofiarą Tego, który jest ich Głowo, i uobecniają we Mszy Św. aż do przyjścia Pańskiego (por. 1 Kor 11,26) jedyną ofiarą Chrystusa. Wobec wiernych natomiast, czyniących pokutę lub chorujących, pełnią posługę pojednania lub niesienie ulgi, a potrzeby i modlitwy wiernych przedstawiają Bogu (KK 28).

Biskup:
Biskupi ustanowienie przez Ducha Świętego, zajmują w Kościele miejsce Apostołów jako pasterze dusz. Dzieląc troskę o cały Kościół, sprawują oni swój urząd, otrzymany przez konsekrację biskupią, w łączności i pod zwierzchnictwem Papieża w zakresie urzędu nauczycielskiego i kierownictwa pasterskiego (DB 2-3). Na terenie swojej diecezji biskupi w stosunku do Ludu Bożego powierzonego ich pieczy pasterskiej, obowiązek nauczania, uświęcania i kierowania. Ich zdaniem jest również udzielanie święceń kapłańskich i sakramentu bierzmowania.

 

Reflaksja
Kapłaństwo jest darem, tak, jak Eucharystia. Jest darem Boga dla człowieka. I podobnie, jak Eucharystia jest tajemnicą. Tajemnicą jest i musi chyba pozostać, dlaczego akurat tych, a nie innych wzywa Bóg do szczególnej bliskości ze sobą. Tajemnicą jest także wielka miłość i zaufanie Boga, który w ręce kapłanów – ludzi słabych i grzesznych, jak każdy – złożył tak wielkie i święte sprawy. A jak widzą kapłana dzisiaj ludzie?

• Jeżeli ksiądz jest dobroduszny i często się uśmiecha wtedy mówią, że się wygłupia
• jeżeli bywa poważny i zamyślony, wtedy uważają go za wiecznie niezadowolonego i naburmuszonego.
• jeżeli ksiądz jest powiedzmy ładny, ludzie często będą się zastanawiać i plotkować: ciekawe dlaczego się nie ożenił?
• jeżeli jest brzydki stwierdzą bez cienia wątpliwości: na pewno nikt go nie chciał i poszedł na księdza!
• jeżeli jest gruby, to podsumują złośliwie: O, takiemu to nic nie brakuje!
• jeżeli jest chudy i choć trochę zaniedbany w ubiorze, wystarczy by nazwali go sknerą lub mało dbającym o swój schludny wygląd
• kiedy mówi długie kazania, jest zawsze nudny i powtarza się
• kiedy w czasie kazania zdarza mu się mówić podniesionym głosem, wtedy parafianie uważają, że nie potrafi utrzymać nerwów na wodzy
• jeżeli przepowiada „normalnie”, to oczywiście nic z tego nie można zrozumieć, bo mówi bez zaangażowania, albo po prostu nie ma talentu mówcy
• jeżeli wasz ksiądz stara się często odwiedzać swoich parafian i wobec nikogo nie przejdzie obojętnie, wtedy wielu uważa, że wtyka nos w nie swoje sprawy
• jeżeli zaś przebywa stale na plebanii lub w domu parafialnym, to jest człowiekiem zamkniętym i nie interesują go problemy i codzienne życie innych
• jeżeli ksiądz przetrzymuje zbyt długo penitentów przy kratkach konfesjonału, wtedy jest gadułą, często skrupulatem lub nie zna reguł dzisiejszego życia
• jeżeli w konfesjonale jest zbyt „szybki”, wtedy mówią, że nie umie słuchać swoich penitentów, jest niecierpliwy i po prostu nie ma powołania
• jeżeli ksiądz rozpoczyna punktualnie odprawiać Mszę świętą, wtedy jego zegarek zawsze się śpieszy
• jeżeli rozpoczyna z opóźnieniem, wtedy nie ceni i marnuje drogocenny czas innych
• jeżeli chodzi w sutannie, wtedy uważają go za konserwatystę i nie przystosowanego do nowych czasów; natomiast
• jeżeli często spotykają go ubranego po „świecku”, wtedy ocenią, że strój duchowny jest mu ciężarem i określą go jako człowieka zbyt światowego i nie chcącego się określić w swoim powołaniu
• jeżeli w kościele prosi lub dziękuje za ofiary na budowę czy remont waszego kościoła, wtedy mówi się, że za dużo gada o pieniądzach; natomiast
• jeżeli nic nie organizuje lub nie buduje od strony materialnej, to wtedy ocenia go się jako słabego gospodarza, a parafię za martwą, w której nic się nie dzieje
• jeżeli wasz ksiądz jest młody, wówczas wszystko spisuje się na karb braku doświadczenia lub jeszcze seminaryjnej gorliwości i braku poczucia realizmu
• kiedy jest już stary, to mówią, że najwyższy czas, aby go posłali na odpoczynek w „zacisze” Domu Księży Emerytów.
• Dobrze, że ludzie mówią o kapłanach. Źle byłoby, gdyby nic nie mówili. A to, że mówią świadczy o tym, że ludziom zależy na księżach.

 

Rozmowa kapłana z Chrystusem
KAPŁAN: Panie Jezu pragnę Ci wyznać, że nie jest łatwo być dzisiaj Twoim kapłanem.

• ciężko być księdzem kiedy ma się wrażenie, że wiatr ciągle wieje w oczy,
• ciężko być księdzem gdy pragnie się czynić dobrze, służyć, pomagać, a są tacy, którzy mówią, że oni to tylko dla siebie, dla wygody…
• ciężko być księdzem gdy wielu chciało by bym zmieniał Twoją Ewangelię,
• ciężko być księdzem gdy mówią mi młodzi i starsi, że słuchać o Tobie to nudy!
• ciężko być księdzem gdy mówią, że księża to nic nie robią, a ja często nawet dla siebie czasu nie mam, a przecież są i tacy, którzy i zdrowie stracili, a za to jeszcze spotkała ich niewdzięczność,
• ciężko jest gdy chce się być przyjacielem a traktują jak wroga,
• ciężko jest gdy atakują Twój Kościół i Twoje kapłaństwo i mówią o jego grzechach o swoich zapominając,
• ciężko być księdzem gdy się uśmiechają do mnie, a w sercu czują niechęć,
• ciężko słuchać grzechów innych i mieć świadomość swoich,
• ciężko mówić „To Jest Ciało Moje” kiedy moje takie słabe chociaż duch ochoczy.

CHRYSTUS: Mój drogi, ale czy Ja kiedykolwiek powiedziałem ci, że będzie łatwo, prosto i spokojnie czyż raczej nie mówiłem ci że:
„Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.”

Jeżeli mnie prześladowali to i was prześladować będą.

Kiedy chodziłem po ziemi jak człowiek; nauczałem, uzdrawiałem chorych, karmiłem głodnych, pocieszałem płaczących a nawet wskrzeszałem umarłych i co za to mnie spotkało – usłyszałem – „Ukrzyżuj go!”
A przypomnij sobie chociażby to wydarzenie kiedy uzdrowiłem dziesięciu trędowatych, ilu przyszło podziękować tylko jeden i to Samarytanin.
A czy moja nauka podobała się wszystkim, czy nie byłem wyrzutem sumienia dla faryzeuszów, czyż nie szukali sposobności żeby mnie pochwycić na słowie, zniesławić mnie, podkopać mój autorytet, a przecież w ostateczności posłużyli się nawet kłamstwie aby mnie zniszczyć.
Czy ty nigdy nie czytałeś Listu do Hebrajczyków, w którym mówię że: „Każdy bowiem arcykapłan z ludzi brany, dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy. Może on współczuć z tymi, którzy nie wiedzą i błądzą, ponieważ sam podlega słabościom. I ze względu na nią powinien jak za lud, tak i za samego siebie składać ofiary za grzechy.” Rozumiesz! Gdybyś był doskonały to nie mógłbyś WSPÓŁCZUĆ z innymi do których cię posyłam. Nie potrafił byś im towarzyszyć, a może i pycha zamknęła by ci drogę do nieba. A zresztą znam ciebie lepiej niż ty sam siebie!

KAPŁAN: Tak Panie jest mi teraz głupio, że rozpocząłem od narzekania bo przecież szczęśliwy jestem, że mnie wybrałeś

– że czasami jestem tak blisko Ciebie, że aż Tobą, w Twojej osobie

– szczęśliwy jestem gdy idę z Tobą do chorych i widzę ich radość, wzruszenie a czasami nawet łzy

– szczęśliwy jestem, że często jestem znakiem sprzeciwu w świecie

– szczęśliwy jestem, że czasami udaje mi się kogoś pocieszyć, otrzeć łzy, wzbudzić nadzieję,

– szczęśliwy jestem, że jest tylu, którzy się modlą za mnie, o zdrowie, o siły, o wytrwanie

– dziękuję Ci Panie, że dajesz mi pragnienie świętości, miłość, nadzieję, że pozwalasz mi sprawować Twoje sakramenty i należeć tylko do Ciebie

Panie i chociaż tak do końca Cię nie rozumiem to jednak chcę Ci powiedzieć jeszcze raz MOJE TAK!

 

© Copyright 2017 Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Ostrowcu Świętokrzyskim